Przeszedł pieszo dwa lata i zamieszkał w pustostanie - policjanci pomogli

W opuszczonym budynku w Futomie funkcjonariusze z komisariatu w Dynowie znaleźli mężczyznę ogrzewającego pomieszczenie improwizowanym piecykiem i żyjącego z psem. Policjanci wraz z pracownikiem Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Błazowej udzielili natychmiastowej pomocy i pomogli w uzyskaniu nowego dowodu osobistego.
Policjanci z komisariatu w Dynowie przeprowadzali kontrolę miejsc, w których mogą przebywać osoby zagrożone wychłodzeniem. W jednym z pustostanów w Futomie zastali 41-latka, który mieszkał tam razem ze swoim psem. Pomieszczenie ogrzewał własnoręcznie wykonanym piecykiem z cegieł — w środku panowała dodatnia temperatura, ale warunki bytowe były bardzo złe.
Funkcjonariusze ustalili, że mężczyzna przez kilkanaście lat przebywał we Francji i tam również zmagał się z bezdomnością. Jego dokument tożsamości stracił ważność, więc nie mógł ubiegać się o świadczenia. Na powrót do kraju zdecydował się pieszo — drogę powrotną, którą przebył z psem, zajęło mu około dwóch lat.
Służby zaproponowały przewiezienie do schroniska dla osób bezdomnych, lecz mężczyzna odmówił, tłumacząc, że nie może tam przebywać ze swoim psem. Funkcjonariusze zdecydowali się na doraźną pomoc. Przewieźli go do komisariatu, gdzie otrzymał ciepły posiłek. Policjanci kupili mu artykuły spożywcze z własnych środków. Mieszkańcy Futomy przekazali odzież adekwatną do pory roku.
Pracownik Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Błazowej przekazał śpiwór i wygospodarował środki na wykonanie zdjęć do nowego dowodu osobistego. Funkcjonariusze wraz z pracownikiem socjalnym pomogli w wypełnieniu wniosku i złożeniu go w urzędzie.
Policjanci i pracownicy socjalni będą dalej pomagać i monitorować sytuację mężczyzny tak długo, jak będzie to potrzebne.
na podstawie: KWP Rzeszów.
Autor: krystian

